Wolski Lubań Maniowy - strona nieoficjalna

Strona klubowa

Sponsor Strategiczny

Nowa galeria

 

Tabela ligowa

IV liga » gr.I

Reklama

Serwis Partnerski

Logowanie

Statystyki

Brak użytkowników
zalogowanych i 1 gość

dzisiaj: 808, wczoraj: 474
ogółem: 3 813 080

statystyki szczegółowe

Aktualności

Remis z beniaminkiem

  • autor: Redakcja, 2018-10-01 11:38

Wolski Lubań Maniowy – Orkan Szczyrzyc 1:1 (0:1)

Bramki: 0:1 Boczoń 39, 1:1 Kurnyta 76,

Lubań: Świerad – Augustyn, Skwarek ŻK (80 Ziemianek), Gorlicki, Pluta ŻK – Duda, Jandura, Jurek (46 Kurnyta), M. Firek, Zagata (71 Bałos) – Kasperczyk ŻK. (85 Dudzik).

Orkan: Piwowarczyk – Kurczab, Boczoń, Olejarz, Śliwa – Wojtasiński ŻK (46 Ślazyk), Piekarczyk, Kaczor (67 Limanówka), Kurek (90 Śmierciak), Tabor – Krywoborodenko ŻK. (85 Gargas)

Sędziował: Łukasz Dragan z Wadowic.

Widzów : 100

Już pierwsza akcja gospodarzy powinna się zakończyć golem. Kasperczyk fatalnie jednak skiksował na 3 metrze przed bramką Orkana. Potem jeszcze kilkukrotnie w pierwszej połowie zakotłowało się w polu karnym gości, ale gospodarzom brakowało zimnej krwi. W 39 min natomiast maniowianie sami sobie sprokurowali rzut wolny blisko swojej bramki. Skutki tego były opłakane, bowiem po dośrodkowaniu Kaczora, Boczoń strzałem głową dał Orkanowi prowadzenie do przerwy.

W drugiej połowie to znów Lubań pierwszy były bliski zdobycia gola, ale po strzale Kurnyty piłka minęła bramkę Orkana. W odpowiedzi Piekarczyk z dystansu uderzył w słupek, a po chwili po rzucie rożnym i strzale głową Ślazyka, świetnie interweniował Świerad.

Kolejne minuty to walka głównie w środkowej strefie boiska. Im bliżej było końca tym częściej przy piłce byli maniowianie. W 75 min Orkan mógł jednak skarcić gospodarzy kontratakiem. Do stykowej piki biegli Limanówka i Świerad. Napastnik gości minął bramkarza Lubania, ale za mocno trącił sobie piłkę i to wyleciała za linię końcową. Minęły 3 minuty i maniowianie doprowadzili do remisu. Z rzutu wolnego w pole karne Orkana dośrodkował Duda, na piątym metrze Gorlicki przedłużył to podanie, a zamykający akcję Kurnyta wepchnął piłkę do bramki.

W doliczonym czasie gry piłkę meczową miał M. Firek, który wpadł w pole karne i mimo że stracił równowagę jeszcze końcami buta zdołał  trącić piłkę, która leciała do bramki, ale Piwowarczyk ofiarną interwencją zdołał ją złapać tuż przed bramką, uprzedzając jeszcze Dudzika 

MANIOWY.Lubań - Orkan. fot. Maciej Zubek 

 


  • Komentarzy [0]
  • czytano: [426]
 

Dodaj swój komentarz

Autor: Treść:pozostało znaków:

Najbliższe spotkanie

W najbliższym czasie zespół nie rozgrywa żadnego spotkania.

Reklama

Losowa galeria

Lubań vs Orkan 12.06.11
Ładowanie...

Wyniki

Mecze sparingowe

Ostatnie spotkanie

Nie wprowadzono danych o ostatnich meczach.

Statystyki drużyny